Bieżąca sytuacja spółki Ekosystem i status postępowań na odbiór odpadów we Wrocławiu – Pytania i Odpowiedzi (Q&A)
W związku z licznymi pytaniami dotyczącymi trwającej procedury przetargowej na odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych, przygotowaliśmy zestawienie najważniejszych faktów.
1. Czy odbiór odpadów we Wrocławiu jest w jakikolwiek sposób zagrożony?
Nie. System gospodarowania odpadami funkcjonuje sprawnie i bez zakłóceń. Trwające procedury przetargowe nie mają wpływu na codzienną realizację usług dla mieszkańców. Odbiór odpadów we Wrocławiu jest obecnie realizowany na podstawie umów przejściowych (tzw. umów z wolnej ręki), zgodnie z obowiązującymi przepisami Prawa Zamówień Publicznych. Śmieciarki wyjeżdżają na ulice zgodnie z harmonogramami, a punkty PSZOK pracują normalnie, opłata “za śmieci” nie zmienia się.
2. Dlaczego rozstrzygnięcie przetargu trwa tak długo?
Mamy do czynienia z jednym z największych i najbardziej skomplikowanych postępowań w historii miasta. Skala tego zamówienia od początku generowała ogromną liczbę pytań od potencjalnych wykonawców (277 zapytań do specyfikacji, kilkanaście rozpraw) oraz wiele odwołań, co naturalnie wydłużyło proces.
Należy wyraźnie podkreślić, że spółka nie ma wpływu na czas trwania tego postępowania. Kolejne wydłużenia terminów wynikają z faktu, że wykonawcy korzystają z przysługującego im prawa do składania odwołań, co wymusza przeprowadzenie skomplikowanych procedur administracyjnych. Czas rozpatrywania tych spraw przez stosowne organy jest od nas całkowicie niezależny. Chcemy rozstrzygnąć te postępowania jak najszybciej, konsekwentnie do tego zmierzamy i robimy wszystko, co w naszej mocy, aby sfinalizować ten proces.
Mamy świadomość, że ten przedłużający się, z obiektywnych przyczyn, czas procedur zbiegł się z wieloma zdarzeniami, które budzą zainteresowanie opinii publicznej. W tym okresie służby państwowe rozpoczęły zabezpieczanie historycznej dokumentacji, a w przestrzeni publicznej pojawił się konflikt z udziałem zwolnionej pracownicy (przedstawianej jako sygnalistka) i części radnych. Każda z tych spraw jest przez nas traktowana z najwyższą powagą i rozwiązywana zgodnie z obowiązującymi procedurami prawnymi. Naszym nadrzędnym celem pozostaje jednak doprowadzenie przetargów do pozytywnego końca i dbałość o interes miasta. Żadna z powyższych spraw nie wpływa na ciągłość i jakość usług komunalnych we Wrocławiu.
3. Skoro KIO kazała kontynuować stary przetarg, to po co spółka go wcześniej unieważniała?
Decyzja o unieważnieniu była podyktowana troską o bezpieczeństwo mieszkańców Gminy Wrocław. Wewnętrzny audyt wykazał rażące naruszenia prawa przez jednego z członków komisji przetargowej, w postaci wyprowadzenia na serwery poza EKOSYSTEMEM kilkuset maili, w tym z wrażliwymi, poufnymi danymi (w tym przetargowymi).
Dwie niezależne opinie prawne (w tym ekspertyza prof. Włodzimierza Dzierżanowskiego, autorytetu w dziedzinie PZP, byłego prezesa tego urzędu) wskazywały, że kontynuowanie przetargu z tak potężną wadą prawną naraża miasto na ogromne ryzyko. W przyszłości wykonawcy mogliby podważyć zawarte umowy, zrywać współpracę i żądać gigantycznych odszkodowań od miasta.
Z tego punktu widzenia niedawny wyrok Krajowej Izby Odwoławczej jest dla miasta korzystny i traktujemy go jako swoiste „ubezpieczenie prawne”. Rozwiewa on wątpliwości co do tego, czy niezgodne z wewnętrznymi regulacjami Spółki zachowanie w/w pracownika stanowiło wystarczającą podstawę do unieważnienia postępowania. Skoro KIO, mając wiedzę o wycieku danych, orzekła, że możemy jednak kontynuować dotychczasowe postępowania przetargowe, zdejmuje to z Gminy ryzyko przyszłych roszczeń ze strony wykonawców. Nawet jeśli będziemy kontynuować stare postępowania, dzięki tej decyzji Izby interes miasta jest formalnie zabezpieczony. Wyrok KIO ponownie jest w jego znaczeniu i wymowie precedensowy i niezwykle pomocny dla Gminy i dla Spółki na przyszłość, pozwala też kontynuować postępowania, z pełnym wykorzystaniem dotychczasowej dokumentacji i orzecznictwa.
4. Dlaczego w spółce interweniowało CBA i zabezpieczało dokumenty?
Pragniemy podkreślić, że działania Centralnego Biura Antykorupcyjnego nie są dla nas zaskoczeniem. Już w styczniu tego roku Zarząd Ekosystemu z własnej inicjatywy zwrócił się do służb z oficjalnym pismem, deklarując pełną gotowość do współpracy i transparentność w działaniu.
Przedmiotem zainteresowania CBA jest szeroki zakres dokumentacji dotyczącej różnych postępowań przetargowych z lat 2019–2025. W pełni i otwarcie współpracujemy z funkcjonariuszami, udostępniając wszystkie wymagane materiały. Jesteśmy zadowoleni z faktu, że niezależne organy państwowe gruntownie zweryfikują historyczne procesy w spółce. Pozwoli to na ostateczne ucięcie wszelkich narastających wokół tego tematu spekulacji oraz nieprawdziwych informacji.
5. Jak spółka odnosi się do doniesień medialnych dotyczących konfliktu ze zwolnioną pracownicą (tzw. sygnalistką)?
Widzimy, że obecne publikacje medialne i wypowiedzi publiczne szeroko i celowo wykorzystują fakt, iż Ekosystem ma obecnie związane ręce i ze względów prawnych nie może wprost odnieść się do stawianych zarzutów.
Spółkę obowiązuje tajemnica prowadzonych śledztw (sprawę wyprowadzenia danych bada m.in. prokuratura z naszego zawiadomienia), tajemnica przedsiębiorstwa, przepisy RODO oraz procedury przed sądami pracy. Szanując prawo, nie możemy na łamach mediów czy w debatach politycznych przedstawiać dowodów, którymi dysponujemy.
Możemy jednak stanowczo oświadczyć, że informacje powielane w mediach na temat sprawy pracowniczej nie są zgodne z prawdą. Gdy tylko przepisy prawa na to pozwolą i pojawią się odpowiednie możliwości formalne, spółka szczegółowo wyjaśni tę kwestię opinii publicznej, opierając się wyłącznie na faktach i dokumentach. Do tego czasu gospodarzami spraw pozostają powołane do tego organy państwowe.