Wymiana opon na zimowe. Dlaczego należy o to zadbać i na czym polega ich recykling?

18.11.2019 r.

Zbliża się sezon zimowy, co dla kierowców oznacza ważną zmianę – wymianę opon letnich na zimowe. Większość zmotoryzowanych trzyma oba komplety, niektórzy posiadają opony wielosezonowe i korzystają z nich przez kilka sezonów. Niemniej prędzej czy później przychodzi moment ich zużycia i ze względów bezpieczeństwa należy wymienić komplet opon na nowy. Co w takich sytuacjach dzieje się ze starymi oponami? Jak pozbyć się ich, by odcisnęły jak najmniejszy ślad na środowisku?

Wymiana opon na nowe. Co zrobić ze zużytymi?

1. Zostawić w serwisie lub w zakładzie wulkanizacji – to najłatwiejsza droga, gdyż te zbiorowo oddają gumy firmom zajmującym się recyklingiem i utylizacją. Można również pozbyć się zbędnego ogumienia, zgłaszając się do jednego z dwóch wrocławskich Punktów Selektywnego Zbierania Odpadów. Zero opłat i możemy mieć pewność, że opony trafią tam, gdzie powinny.

2. Poddanie opon regeneracji – częściowo zużyte opony można poddać bieżnikowaniu. Po naklejeniu nowego bieżnika będą w stanie wytrzymać jeden lub dwa sezony, ale tylko w sytuacji, gdy wulkanizator i mechanik doradzają nam tę opcję jako możliwą i bezpieczną. W tym przypadku zawsze należy zasięgnąć opinii specjalisty.

3. Poddać je upcyclingowi – upcycling polega na nadawaniu zużytym przedmiotom nowego życia i nowej funkcji. Opony najczęściej odzyskuje się w ten sposób jako podkłady kolejowy, na placach zabaw lub w domu i ogrodzie – jako siedziska huśtawek dla dzieci, legowiska dla zwierząt, części rabat kwiatowych.

Dlaczego należy wymieniać opony z letnich na zimowe?

Przede wszystkim dlatego, że jazda na letnich oponach, gdy temperatura spada poniżej 7 stopni Celsjusza, staje się niebezpieczna. Letnie opony mają inny skład gumy niż te zimowe. W efekcie są twardsze, mają też inny typ bieżnika. Niskie temperatury sprawiają, że letnie opony utwardzają się jeszcze bardziej, a więc tracą swoją elastyczność i przyczepność – bieżnik przestaje przystawać całą swoją powierzchnią do drogi. Co więcej, opony mają mniej lameli, a więc rowków, którymi np. odprowadzana jest woda. Lamele mają również inny kształt niż te zastosowane w oponach zimowych, a więc nie radzą sobie z odprowadzaniem mieszanki śniegu i błota poza oponę.

Opony należy wymieniać co około 4-5 lat. Zaawansowany wiek opon odbija się na elastyczności opon – z czasem stają się coraz twardsze. Najlepszym wskaźnikiem jest zużycie bieżnika – przy oponach zimowych powinien on mieć co najmniej 4 mm. Ważne też są warunki atmosferyczne. Nie warto czekać do pierwszego śniegu. Opony należy wymienić, gdy temperatura utrzymuje się w ciągu dnia w okolicach 7 stopni Celsjusza na plusie.

Na czym polega recykling opon? Co się z nimi dalej dzieje?

Możliwości jest kilka. Najlepiej, jeśli da się uniknąć tak zwanego składowania (w całości lub po rozdrobnieniu). Składowanie opon wiąże się ryzykiem pożaru. Jest to materiał trudny do ugaszenia i wiąże się z emisją toksycznych substancji. Gdy faktycznie dochodzi do zaprószenia ognia, opony są elementem, który nastręcza strażakom sporo trudności w czasie akcji.

Dlatego zdecydowanie lepiej jest, gdy opony na bieżąco poddawane są recyklingowi. Oto kilka propozycji tego, co może się z nimi stać:

  • recykling materiałowy (np. produkcja granulatów gumowych, czy też odzysk złomu stalowego). Niewiele osób ma tę świadomość, że wnętrze opon stworzone jest drobnych stalowych pręcików oraz oczywiście z gumy, na którą składają się różne substancje takie, jak: kauczuku naturalny i kauczuków syntetyczny, napełniacze (sadza aktywna, kreda, krzemionka, tlenek cynku, tlenek glinu i inne) oraz środki usztywniające i wzmacniające. Recykling materiałowy odbywa się w maszynach, która najpierw rozdrabnia oponę, a następnie przepuszcza jej fragmenty przez sito, które oddziela stalowe elementy o tak zwanego „chipsa” gumowego.
  • odzysk energii – kotły rusztowe i piece cementowe w cementowniach są w stanie poddać „chips” gumowy opon spalaniu bez szkody dla środowiska, a z zyskiem w postaci pozyskania energii cieplnej. To co w domowych warunkach jest trujące i z pewnością nie należy palić opon na polach czy działkach w celu ogrzania się, to możliwie jest w specjalnie przygotowanych do tego zakładach
  • recykling surowcowy (np. częściowe zawracanie do procesu produkcji opon)
  • eksport częściowo zużytych do krajów o niższych wymaganiach jakościowych – wtedy częściowo zużyte opony służą innym kierowcom – warunkiem koniecznym jest ich przydatność np. w krajach o innych warunkach klimatycznych.

Co ciekawe, stare czasem wykorzystuje się jako element wchodzący w skład asfaltu przeznaczonego do budowy bezpieczniejszych dróg – zwłaszcza tych o dużym natężeniu ruchu. Można również wykorzystać je we własnym zakresie do nieco bardziej „domowych” i przyziemnych celów. np.

  • Opona jako podstawa toru przeszkód. Każdy z nas kojarzy filmy, w których rekruci muszą pokonać ścianę z połączonych ze sobą opon. Jeśli ktoś prowadzi siłownię lub salę fitness – zużyte opony z będą jak znalazł do ćwiczenia zwinności i siły mięśni.
  • Meble ogrodowe z opon. Meble ogrodowe z palet drewnianych podbiły serca internautów i znaleźć można je latem w wielu ogródkach miejskich – również tych przy restauracjach. Do tych drewnianych elementów spokojnie dołączyć mogą stoliki i pufy zrobione z opon.
  • Plac zabaw z wykorzystaniem opon. Huśtawki przewieszone przez konary z drzew z siedziskiem z opony, to nadal dobry pomysł na upcycling. Co więcej – część huśtawek poziomych potrzebuje opon, by łatwiej wybijać bawiące się dzieci w górę i amortyzować lot w dół. Fragmenty opon stanowią ten dobry materiał do wyłożenia nawierzchni pod elementami, które umożliwiają wspinaczkę (np. drabinki).

Nie ma sensu ryzykować i zacierać bieżnik w zużytych oponach przez kolejny sezon. Jest tyle możliwości ponownego ich użycia w zupełnie nowym charakterze, że warto zaopatrzyć się w nowy komplet.