Spragniony? Odkręć kran. Nie przyczyniaj się do nadprodukcji plastikowych butelek

30.04.2015 r.

fot. Shyamanta Baruah / CC / unsplash.com

Ekologiczny styl życia nie opiera się wyłącznie na umiejętnym segregowaniu śmieci. To także wiedza o tym, kiedy możemy zminimalizować szkody wyrządzane środowisku naturalnemu. Jednym ze sposobów na uniknięcie zaśmiecania otaczającego nas świata może być ograniczenie zakupu szkodliwego plastiku. I nie wiąże się to z żadnymi wyrzeczeniami!

Wszechobecne plastikowe butelki są poważnym zagrożeniem dla ekosystemu. Są one tworzone na bazie ropy naftowej i gazu ziemnego, a więc surowców nieodnawialnych, których niebawem zacznie brakować na świecie. Ponadto czas rozkładu takich butelek może trwać nawet tysiąc lat, a nie wszystkie nadają się do ponownego odzyskania w recyklingu. Do tego wliczają się również popularne reklamówki na zakupy, do produkcji których zużywa się prawie trzy tysiące ton ropy naftowej, emitując do atmosfery trzy miliony ton CO2. Można tego uniknąć, wybierając się do sklepu z torbą wielokrotnego użytku, traktując reklamówki jako ostateczność. W ten sposób ograniczymy zapotrzebowanie na wytwarzanie kolejnych plastikowych toreb.

Kolejnym dobrym sposobem na zmniejszenie wspomnianego zapotrzebowania jest zmniejszenie liczby produktów, które wydają nam się niezbędne w kuchni czy przy biurku. Niemal codziennie zaopatrujemy się w sklepach w wodę, którą dystrybuuje się w szkodliwych dla środowiska plastikowych butelkach. Jeśli nie mamy akurat ochoty na wodę gazowaną, mineralną albo smakową, możemy spokojnie zrezygnować z zakupu każdej innej.

Dlaczego? Powód jest prosty: woda z kranu w każdym polskim mieście, a więc we Wrocławiu również, jest jakościowo tak samo dobra, jak ta ze sklepu. A ponadto tańsza! Jakość wody wodociągowej określa polskie prawo oraz regulacje Unii Europejskiej. Woda z kranu w Londynie, Paryżu i Warszawie spełnia te same wymagania.

Do mitów można zaliczyć opinię, że nieprzegotowana woda z kranu może nam zaszkodzić. Eksperci wyjaśniają, że picie przegotowanej wody nie jest zalecane przy bezpośrednim spożyciu, ponieważ traci się wtedy cenne minerały (to właśnie z nich powstaje osad na dnie czajnika), takie jak wapń, cynk i magnez, niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu. Także filtrowanie wody zubaża jej skład.

Jeśli jednak natkniemy się w swoim kranie na wodę o posmaku chloru, który jest czasem dodawany celem oczyszczenia, to również nic straconego. Wystarczy wstawić ją na 24 godziny do lodówki, a chlor sam wyparuje. Woda prosto z lodówki będzie idealnie pasować na nadchodzące upały.

Korzyści z picia niebutelkowanej wody przybliżają nam twórcy facebookowej akcji „Piję wodę z kranu”, którzy propagują popularny już na Zachodzie styl życia. Na ich stronie dowiemy się, na przykład, gdzie znajdują się bary i restauracje, w których dostaniemy wodę z kranu za darmo, dzięki czemu do obiadu będziemy mogli wypić coś zdrowego.

Nalewanie do szklanki wody codziennego użytku przyniesie również korzyści środowisku, w którym żyjemy. Zamiast kupować butelkowaną wodę, wystarczy odkręcić kran i w ten sposób ugasić pragnienie.