Wrocław przed wyborem metody naliczania opłaty

30.11.2012 r.

Ustawa o utrzymaniu czystości  i porządku w gminach  narzuca wybór jednej metody,  zgodnie z którą opłata za gospodarowanie odpadami komunalnymi odbieranymi od właścicieli nieruchomości zamieszkałych stanowi:

- iloczyn stawki opłaty oraz ilości zużytej wody z danej nieruchomości,
- iloczyn stawki opłaty oraz liczby mieszkańców zamieszkujących daną nieruchomość,
- iloczyn stawki opłaty oraz powierzchni lokalu mieszkalnego.
Warto wspomnieć, że ustawa dopuszcza również zastosowanie opłaty ryczałtowej od gospodarstwa domowego.

Wybór metody determinuje wysokość stawki opłat

Najistotniejszym jest jednak, aby metoda obliczania opłaty odpadowej była szczelna. Musi zagwarantować, że płacić będą wszyscy i musi ograniczyć liczbę mieszkańców, którzy mimo wytwarzania odpadów nie chcą ponosić kosztów ich odbioru, tym samym przerzucając ten obowiązek na uczciwych sąsiadów,. Niestety, każda z proponowanych ustawą metod ma wady. Dlatego z uwagi na interes mieszkańca należy wybrać tę najmniej niesprawiedliwą przy jednoczesnym zagwarantowaniu maksymalnej szczelności i stabilności nowego systemu odbioru i zagospodarowania odpadów.
Bez względu na wybraną metodę, system odbioru i zagospodarowania odpadów musi być w całości sfinansowany z opłaty. Im mniej szczelny będzie sam system, tym wyższe będą opłaty dla każdego uczciwego mieszkańca.

Dopuszczalna tylko jedna metoda

Analiza metod proponowanych w ustawie:

Opłata na podstawie ilości wody zużytej w gospodarstwie domowym:
Wady – wysokie koszty administracji, niesprawiedliwe wyliczenie kosztów w przypadku lokali nielicznikowanych, konieczność każdorazowego aktualizowania deklaracji w przypadku zmiany zużycia wody, wysokie koszty dla właścicieli nieruchomości.

Metoda niemiarodajna w przypadku rodzin zużywających dużo wody (kąpiele w wannie czy podlewanie ogródków).
Odczyty wodomierzy, kontrola ich wiarygodności, rozliczenia i korekty wymagają utworzenia dodatkowych etatów do obsługi tej metody. W przypadku budynków wielorodzinnych posiadających wodomierz zbiorczy podział kosztów zużycia wody w oparciu o liczbę lokali nie będzie sprawiedliwy. Istnieją również nieruchomości posiadające własne źródło wody.
Poszkodowani mogą się poczuć mieszkańcy, którzy zużywają wodę do podlewania ogródków.

Metoda generuje wysokie koszty obsługi, nie jest sprawiedliwa, nie jest wygodna dla mieszkańców z uwagi na wymóg każdorazowego aktualizowania deklaracji przy spadku czy wzroście zużycia wody, może wymagać poniesienia dodatkowych kosztów przez mieszkańców np. poprzez montaż wodomierzy.

Opłata od liczby domowników zamieszkujących nieruchomość:
Wady – niesprawiedliwość (nie każdy wytwarza taką samą ilość opadów) oraz niemożność zweryfikowania zadeklarowanej liczby mieszkańców, konieczność składania deklaracji w przypadku każdorazowej zmiany liczby domowników, duże ryzyko nadużyć i manipulacji szczególnie w przypadku lokali wynajmowanych.

W przypadku wyboru metody naliczania opłaty od liczby domowników uczciwi zapłacą za nieuczciwych. Jeśli wpływy z opłaty nie pokryją kosztów odbioru i zagospodarowania odpadów (a tak się stanie, jeśli z chęci obniżenia opłaty mieszkańcy będą deklarować niższą od faktycznej liczby domowników), uczciwi zapłacą podwójnie.

Pierwszy bilans pokaże bowiem, czy wpływy z opłaty pokryją koszty funkcjonowania systemu. Jeśli z danych zawartych w deklaracjach wynikać będzie, że Wrocław zamieszkuje 300 tysięcy mieszkańców chociaż ilość wytwarzanych odpadów sugeruje, że jest ich przynajmniej dwa razy tyle, brakującą kwotę trzeba będzie uzyskać poprzez podniesienie opłaty.
Zakładanie, iż wszyscy mieszkańcy będą postępować uczciwie jest utopią, ponieważ obecnie każdy deklaruje ilość wytwarzanych przez siebie odpadów poprzez indywidualne zamówienie pojemnika o odpowiedniej do produkcji śmieci kubaturze. O tym, iż nie każdy zamawia pojemnik o wystarczającej kubaturze lub w ogóle tego nie czyni świadczy fakt nagminnego podrzucania i porzucania odpadów, tworzenia dzikich wysypisk, palenia odpadów w piecach.

Wrocław to duży ośrodek akademicki. To miasto, w którym mieszka wielu studentów. Powszechnie wiadomo, że niewielki procent studentów wynajmujących mieszkania jest zgłaszany. Często nawet sąsiedzi nie znają prawdziwej liczby mieszkających obok studentów. Podobnie jest z pracownikami czasowymi/sezonowymi. Kontrola prawidłowości danych zawartych w składanych deklaracjach, dotyczących liczby mieszkańców zamieszkujących daną nieruchomość, jest więc praktycznie niemożliwa. Przy tej metodzie, należy mieć na uwadze, że od 1 stycznia 2014 r. zostanie zniesiony obowiązek meldunkowy, jakakolwiek weryfikacja danych będzie znacznie utrudniona.

Brak faktycznej możliwości weryfikacji danych dotyczących ilości osób zamieszkujących daną nieruchomość w składanych przez właścicieli nieruchomości deklaracjach, może spowodować sytuację, w której w celu uchylenia się od uiszczania opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi, znaczna ilość właścicieli nieruchomości deklarować będzie minimalną liczbę mieszkańców w danej nieruchomości bądź też będzie twierdzić, że na danej nieruchomości nikt nie mieszka (będą ukrywać faktyczną liczbę mieszkańców). Spowoduje to sytuację, w której ciężar obsługi systemu gospodarowania odpadami ponosić będzie jedynie część właścicieli nieruchomości uczciwie deklarująca  faktyczny stan zamieszkiwania na danej nieruchomości. W tej sytuacji istnieje również zagrożenie, iż wpływy z pobranych opłat nie pokryją całości kosztów funkcjonowania systemu: zbyt niskie wpływy z opłaty gdyż niewidzialna część mieszkańców Wrocławia tworzyć będzie odpady), wysokie koszty ściągania opłaty. Konieczne będzie podniesienie opłaty. Podwyżkę tą  odczują uczciwi mieszkańcy.

Opłata od metrażu nieruchomości:

Wady – wielkość mieszkania czy domu nie odzwierciedla poziomu konsumpcji i tym samym ilości wytwarzanych odpadów. Właściciele dużych nieruchomości mogą zapłacić więcej aniżeli rodziny wielopokoleniowe czy wielodzietne produkujące więcej odpadów ale zamieszkujące lokale o niewielkim metrażu.

Uzależnienie opłaty od powierzchni mieszkania jest przejrzyste i nie wymaga ciągłej weryfikacji danych. Ta metoda może być niekorzystna dla osób mieszkających samotnie, ale można ją nazwać prorodzinną.

Zaletą metody jest niski koszt obsługi systemu, bez konieczności tworzenia dodatkowych etatów. Baza danych dostępna w jednostkach urzędu miejskiego powoduje, iż ich weryfikacja będzie prosta i nie będzie można nimi manipulować. Metoda ta, w przeciwieństwie do metody pogłównej czy zużycia wody, będzie wygodniejsza dla mieszkańca. Powierzchnia mieszkań jest czynnikiem stałym. Konieczność aktualizowania złożonej raz deklaracji będzie sporadyczna, np. w przypadku rozbudowy.

Opłata ryczałtowa od gospodarstwa domowego:

Wady – Zarówno osoba zamieszkująca samotnie (singiel, emeryt czy rencista), jak i wieloosobowa rodzina, musieliby płacić za wywóz odpadów tyle samo. Brak też jest jednoznacznej definicji gospodarstwa domowego.

Powyższa analiza wariantów wskazuje, iż wybór jednej metody jest bardzo trudny, jeśli kryterium stanowić ma faktyczny interes każdego mieszkańca oraz konieczność sfinansowana kosztów obsługi systemu z pobieranej opłaty.
Nadrzędnym celem wyboru metody jest możliwie najmniejsze obciążenie mieszkańców dodatkowymi obowiązkami przy jednoczesnym zorganizowaniu optymalnie sprawnego i szczelnego systemu (każdy płaci za siebie, nikt nie płaci za sąsiada, a jak nie płaci, to łatwo i przy niskich kosztach zostanie zidentyfikowany i pociągnięty do odpowiedzialności). Nadal trwają konsultacje na wyborem optymalnej dla Wrocławian metody naliczania opłat.